Dąbie w 1590r.

Kościół Mariacki w Dąbiu

Trudno wyobrazić sobie panoramę Dąbia bez strzelistej wieży Kościoła Mariackiego. Jej majestatyczny obraz towarzyszy mieszkańcom od wieków. W jej cieniu , jakby pod jej opieką, toczy i toczyło się życie dawnych i współczesnych mieszkańców Dąbia. Któż z nas mieszkańców ,w wirze codziennych zajęć choć na chwilę nie spojrzy na zegarek słysząc donośne bicie kościelnych dzwonów? Przeglądając zdjęcia , dawne pocztówki, sztychy to właśnie widok kościoła mówi nam ,że przedstawiają one Dąbie. (choć nazwy tych obrazków mogą być różne-mowa o tym w linku "Ratusz") Żeglarze dawni i współcześni wracając z dalekich rejsów wypatrują tego znaku , na tle Puszczy Bukowej, a gdy go dostrzegą wiedzą , że dom jest blisko! Kościół na przestrzeni wieków dzielił losy mieszkańców i miasta. Był i jest miejscem najważniejszych uroczystości miejskich ,rodzinnych i prywatnych. Nie ma mieszkańca ,w którego albumach rodzinnych, nie było by zdjęcia z kościołem w tle! Jest symbolem miasta. Dbajmy więc o niego bo jego stan mówi o nas Dąbianinach więcej niż cokolwiek innego! A za jakiś czas będzie świadczył jacy byliśmy naprawdę.

No dobrze tyle wzniosłych słów; czas na opis...

Pierwsza wzmianka mówiąca o istnieniu w Dąbiu kościoła pod wezwaniem św. Mikołaja pochodzi z 1260 roku niestety jest to jedyna informacja o świątyni, której usytuowanie trzeba dodatkowo uznać za mało jasne. Fundatorem był prawdopodobnie książę pomorski Barnim I w tym czasie rezydujący w Dąbiu. Brak jednak potwierdzających to dokumentów. Historia sądzi, że kościół św. Mikołaja był bezpośrednim poprzednikiem kościoła NMP i stał na jego miejscu, inni uznają, że znajdował się on na rynku staromiejskim w rejonie ratusza. Dzisiaj problem ten, bez dodatkowych badań archeologicznych jest właściwie niemożliwy do rozstrzygnięcia. Za bardziej prawdopodobną można uznać tezę mówiącą o kontynuacji na miejscu kościoła, może tylko kaplicy św. Mikołaja może po pożarze Kościoła NMP. Ten ostatni został zapewne zbudowany na przełomie XIII i XIV w. Wielokrotnie przebudowywany otrzymał kształt ostateczny w XV stuleciu.

fragment mapy Lubinusa z 1618r.

Nie jest pewne czy kolejne wielkie pożary z lat 1635 i 1652 objęły teren przykościelny. Jedno można powiedzieć, wraz z okresem wojen i niepokojów całe miasto przeżywało wyraźny kryzys. W lalach 1707 i 1709. po dwóch poważnych epidemiach zamknięto stary przykościelny cmentarz i wytyczono nowy przy Bramie Goleniowskiej. (Dzisiejszy park przy ul. Puckiej) Do 1863 roku kościół NMP był trzynawową o jednakowej wysokości naw , łukowo sklepioną , późnogotycką XV wieczną budowlą kamienno-ceglaną. O wymiarach 103 stóp długości i szerokości 70 stóp przykrytą dwuspadowym dachem o wysokości 41 stóp. Wieża Kościelna mająca u podstaw wymiary 39 na 41 stóp była do wysokości 45 stóp murowana a w górnej części wykonana z drewna bukowego i zakończona pokrytą miedzianą blachą iglicą. Iglica 130 stóp cała wieża 215 stóp. Wierzchołek wieży był ośmiokątny, zwieńczony krzyżem i wiatrowskazem w kształcie flagi okrętowej. Konstrukcja była tak innowacyjna ,że do Dąbia przybywali architekci by się jej przyjrzeć.

Stary ołtarz

Stary ołtarz był szafowej konstrukcji tryptykiem o znacznych rozmiarach. O bogatej w figury, kompozycji męki i ukrzyżowania Chrystusa oraz koronacji Marii. Pojedyncze reliefy i rzeźby nie były jednak umieszczone chronologicznie. Styl ich posiadał nieuporządkowany charakter , był jednak wykonany starannie. Obrazy na tylnej stronie skrzydeł autorstwa Luthera i Melanchthona z połowy XVI w, nie należą do złych dzieł tego rodzaju sztuki. Pożar z 1863r. przetrwały tylko cztery rzeźby z dębiny grupy Męki Pańskiej. Umieszczono je w zbiorach Pommerschen Landesmuseum.

Dzwony kościelne

Najstarsze informacje na ten temat pochodzą z 1590r. Mowa jest o kilku mniejszych i trzech dużych dzwonach. Nazywano je; Zuzanna, Średni, Jan. Największy Zuzanna prawdopodobnie pękł i w 1571r. został na nowo przetopiony. Wspomina się też, że 11 sierpnia 1592r. w wyniku pożaru kościoła i wieży dzwony zostały nadtopione. Ostatecznemu zniszczeniu uległy one w czasie pożaru w 1863r. W nowym kościele za kwotę 2160 talarów umieszczono trzy nowe dzwony. Wykonano je w szczecińskiej ludwisarni. Zakończyły swój żywot 9 lipca 1917r. gdy w wyniku barbarzyńskiego rozporządzenia , oddano je do przetopienia na potrzeby wojska! Nowe dzwony ze stali poświęcono w 1922r.

Dąbie w 1820r. wg F.Fregevize

Znani proboszczowie i pastorzy

Szkic wieży przed pożarem w 1863r.

Pożar i odbudowa w 1863r.

W sobotę 18 lipca 1863r. od dwukrotnego uderzenia pioruna świątynia spłonęła doszczętnie .Pierwszą mszę po tragedii odprawiono już następnego dnia w częściowo uporządkowanej południowej części kościoła. Dla następnych nabożeństw ustawiono barakowóz artyleryjski w pobliżu Bramy Młyńskiej. Jako tymczasowy kościół służył również budynek szkolny przy dziedzińcu kościelnym. Pierwsze szkice odbudowy powstały już 3 dni po pożarze. Gotowy projekt sporządzono 4 tygodnie później. Nadzór nad pracami powierzono młodemu inspektorowi budowlanemu Brecht-owi. Koszt odbudowy oszacowano na 52000 talarów. Na sam budynek przeznaczono 28500 tal. w tym na organy 3100 tal. , na ambonę 600 tal. , na ołtarz 750 tal. , na chrzcielnicę 50 tal. Suma przeznaczona na ołtarz nie obejmowała malowideł. Odbudowa wieży miała kosztować 19000 tal. w tym na nowe trzy dzwony przeznaczono kwotę 2160 tal. i 400 tal. na nowy bijący co kwadrans zegar. Odbudowę rozpoczęto w 1864r. W tym też roku podczas prac doszło do trzech śmiertelnych wypadków. 7 maja spadł z rusztowania i po kilku godzinach zmarł robotnik Noak. 9 września spadł z belki syn goleniowskiego mistrza budowlanego Belger-a ginąc na miejscu. 17 sierpnia spadająca deska ciężko poraniła nogę robotnikowi Hoffmann-owi. Mimo opieki w wyniku doznanych obrażeń i on niedługo potem zmarł. W końcu roku odbudowa, poza wyposażeniem wnętrza, była ukończona. Kościół odbudowano na starych fundamentach dodając nową część ołtarzową. Uroczystego poświęcenia dokonał w dniu 21 stycznia 1866r. szczeciński superintendent dr. Japis. Uroczyste kazanie wygłosił pastor Knuppel. W sobotę 8 stycznia 1867r. zamontowano w ołtarzu obraz. Jego autorem był berliński malarz Pfannschmidt. W 1868r. 5 okien w prezbiterium wypełniono witrażami. Dwa z nich były darem króla pruskiego trzy pozostałe ufundowała parafia. Tak odbudowany kościół służył gminie protestanckiej do końca 1944r.

Wojenne zniszczenia kościoła

W czasie marcowych walk kościół doznał poważnych uszkodzeń. Jednak w cudowny sposób przetrwał choć wymagał gruntownych prac zabezpieczających i remontowych. Zadanie to przypadło w udziale polskim nowo osiadłym mieszkańcom Dąbia. Wraz z przybyciem Polaków kościół powrócił też do obrządku rzymsko-katolickiego. 12 Sierpnia 1945 r. odbyła się pierwsza msza odprawiona przez pierwszego proboszcza E. Kruger-a.

Parafia w Dąbiu

Model kościoła do sklejania